Showing posts with label easy. Show all posts
Showing posts with label easy. Show all posts

Wednesday, 22 October 2014

# 18 Kurki zapiekane z wołowiną.

Kurki zapiekane z wołowiną
oraz pomarańczowymi ziemniakami z dodatkiem tymianku i czosnku




Święta Trójca, czyli kurki, tymianek i czosnek - aromatyczne jesienne połączenie grzybów i przypraw. Jesteście fanami kurek? Nie? A może jeszcze tego nie wiecie? Czas aby się przekonać! Dużo osób boi się kurek, większości z Nas kojarzą się jedynie z zupą lub nudnym sosem. Kurki to bardzo wdzięczne grzyby, które są idealne do zapiekania, grilowania czy smażenia. Są też idealne, kiedy je wysuszymy i zmielimy w młynku do kawy - można je wtedy dodać do wigilijnego sosu, zupy z marchwi czy dresingu do sałatki z pokrzywy. Dzisiaj pokaże wam mój najlepszy przepis na sytą zapiekankę z kurkami, która pachnie cytrusami, tymiankiem i czosnkiem. Gotowi na takie szaleństwo?


  • 500g wołowiny na gulasz
  • 400g kurek świeżych 
  • 500g ziemniaków
  • 3 łyżeczki mielonego tymianku
  • sok z 1/2 pomarańczy
  • skórka z 1 całej pomarańczy
  • 150g masła niesolonego
  • szczypta pieprzu
  • mąka (do wołowiny)
  • sól morska
  • 4-5 ząbków czosnku
  • 100-200g parmezanu tartego
    (lub innego ostrego twardego sera żółtego)
Stopień trudności: 
ŚREDNIE


(1) 
Wołowinę kroimy (o ile nie jesteśmy leniuchami i nie kupiliśmy krojonej - tak jak ja ^_^) w kostkę o boku 1-1,5 cm, myjemy i suszymy na papierowym ręczniku. W garnku rozgrzewamy wodę i lekko ją solimy. Obieramy ziemniaczki i kroimy z ładne ćwiartki (lub inne podobne wielkością i kształtem kawałki - TIP: kiedy ziemniaki są pokrojone na stosunkowo małe kawałki tej samej wielkości gotują się szybciej i równomiernie - oszczędzamy czas i energię). Wrzucamy do wody i gotujemy do miękkości. W tym czasie, osuszone mięso obtaczamy w mące wymieszanej z mielonym pieprzem na i smażymy na niewielkiej ilości masła i oleju, aż do zbrązowienia (pamiętajmy tylko, żeby nie spalić wołowiny bo zrobi się twarda i gumowata).





(2)
Ziemniaki odcedzamy, ale (!) zostawiamy wodę z gotowania, bo to na niej będziemy blanszować nasze leśne cuda. Po wyłowieniu ziemniaków, do wody wrzucamy kurki (max 3 minuty na dużym ogniu, tak aby zmiękły). W między czasie nagrzewamy piekarnik do 200 st. C(BEZ TERMOOBIEGU). Pyry możemy od razu przełożyć do naczynia żaro-odpornego i lekko osolić. W miseczce mieszamy sok i skórkę z pomarańczy z odrobiną wody i całym tymiankiem. Zalewamy płynem ziemniaki. Na nich układamy kolejno: wołowinę i kurki. Zostało nam jeszcze tylko zrobić masło czosnkowe, które jest czynnością najprostszą - ząbki czosnku przeciskamy przez praskę i mieszamy z miękkim masłem. Układamy na kurkach "kupkami" - czyli gdzie nie gdzie, po łyżeczce masła - podczas pieczenia spłynie na dno, nada smak wszystkim elementom naszej układanki i stworzy klarowny, gęsty sos z sokiem z pomarańczy. Na sam koniec posypujemy serem grana padano i wstawiamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy 40 minut w temp. 200 st. C i kolejne 15 trzymamy po wyłączeniu piekarnika, który stopniowo będzie się wychładzał. Mięsko jaki kurki nie doznają szoku termicznego jak kot w wannie - dzięki temu będą miękkie i rozpływające się w ustach. Podajemy na gorąco! ENJOY!!










TODAY'S SPECIAL:  Pronto Pesto alla Genovese.

Co potrzebujemy? BLENDER i MISKA, jak kryska na Matyska.
  • 100g liści bazylii
  • 50g orzechów włoskich
  • 30g parmezanu tartego
  • 150 ml oliwy z oliwek 
  • 1 ząbek czosnku

Wrzucamy wsio prócz oliwy do blendera (albo moździerza, jak ktoś jest taki fajny i ma taką machinę). Brykamy porządnie aż powstanie mazia zielona jak ektoplazma z Ghost Busters. Następnie obniżamy obrony i po troszeczkę dolewamy oliwę. 5 sekund i gotowe - teraz możemy wrzucić grzanki do tostera i zajadać niesamowicie dobre rzeczy. 


P.S Pesto idealnie pasuje do makaronu parpadelle czy kanapek z kurczakiem i pomidorem. :)





>>> STAY HUNGRY <<<

Tuesday, 30 September 2014

#17 Kurczak w glazurze na każdą kieszeń.

Kurczak w glazurze na każdą kieszeń
podawany z bazyliowym pure i sałatką z selera naciowego



Zostałam poproszona o ugotowanie czegoś idealnego dla studentów, co nie jest kurczakiem z ryżem ani ryżem z kurczakiem. Pojęłam wyzwanie i wyszło mi to! Kurczak, bazyliowe pure i zdrowa (i smaczna!) sałatka z selera naciowego. Proste danie, nietypowe, z produktów, które każdy - ale to każdy - ma w swojej kuchni. A przynajmniej ma taką nadzieję ;) 


  • 1 pierś z kurczaka
  • 500g ziemniaków
  • 8-10 listków bazylii  (w zastępstwie można użyć 3 łyżeczki suszonej)
  • sok z 1/2 cytryny
  • skórka z 1 całej cytryny
  • 2 łyżeczki miodu (w zastępstwie można użyć 4 łyżeczki cukru)
  • sól do smaku
  • 3 łyżeczki pieprzu mielonego
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżeczka oleju
  • 250 ml wody
  • 50 ml mleka
  • 3 laski selera naciowego
  • 1 jabłko
  • 2 łyżeczki musztardy francuskiej (lub jakiejkolwiek innej)

Stopień trudności:
BARDZO PROSTE


(1)
Kurczaka myjemy i odkładamy na ręcznik papierowy. Na patelnie wlewamy wodę, dodajemy miód (lub cukier), sok i skórkę z cytryny oraz pieprz. Doprowadzamy do wrzenia - dodajemy kurczaka i przykrywamy pokrywką. Zostawiamy na małym ogniu około 10 minut. W połowie czasu obracamy kurczaka na drugą stronę. W tym czasie obieramy ziemniaki i gotujemy do miękkości (TIP: pokrój ziemniaki w małe kostki, dzięki temu szybciej się ugotują i będą równomiernie miękkie - oszczędzisz sobie czasu, a poza tym łatwiej będzie Ci zrobić z nich pure, gładkie jak krem brule). Po 10 minutach odlej wodę z kurczaka, zdjemij go z patelni na do naczynia dodaj masło i olej. Kiedy masło się roztopi, położ na nim kurczaka i smaż na małym ogniu aż do zrumienienia (około 7 minut na każdą ze stron). W tym czasie powinny dojśćtwoje ziemniaki - odcedź je, dodaj bazylię w proszku i mleko (jeśli używasz świeżej, najpierw ją posiekaj lub najlepiej zblenduj z mlekiem, żeby uzyskać cudowny zielony kolor). kiedy kurczak się zrumieni, wyciągnij go na deskę i 'daj mu odpocząć' maksymalnie 3 minuty. W tym czasie dodaj na patelnię 3 łyżki wody ekstra i musztardę - wymieszaj energicznie i polej sosem pokrojonego na plasterki kurczaka. Dodatkiem do dania będzie seler naciowy z jabłkiem, pokrojony w słupki i skropiony sokiem z cytryny - nie lubisz sałatek? Nie przejmuj się ! To jest danie studenckie, więc śmiało możesz zrezygnować z sałatki! ENJOY !!









Mam nadzieję, że zasmakuje nie tylko studentom! 
Zdrowo, tanio, szybko - czego chcieć więcej? :)



Zajrzyjcie na mojego 
jest Nas coraz więcej :)


voilà!

Tuesday, 23 September 2014

#16 Cytrusowa fasolka.

Cytrusowa fasolka
podawana z makaronem w sosie śmietanowym



Dobrze nam znana, zielona i żółta, tradycyjnie podawana z bułką tartą lub masłem - fasolka szparagowa. Zdrowa i pyszna. Goszcząca także w innych kuchniach świata pod całkiem inną postacią. Pokusiłam się dodanie jej charakteru i z talerzy zniknęła szybciej niż zdazyłam ją na nie nałożyć. Postanowiłam połączyć ją z makaronem, który łagodzi jej smak i balansuje potrawę. Zaczynamy! Mam nadzieję, że i Wam przypadnie do gustu. 




  • 400g fasolki szparagowej
  • 500g makaronu (pszenny)
  • małe opakowanie śmietany 18%
  • sól i pieprz do smaku
  • 4-5 listków mięty
  • sok z 1/2 cytryny
  • 1 łyżeczka miodu
  • 3 łyżki grana padano
  • 1 łyżeczka ziaren kminku

Stopień trudności:
PROSTE



(1)
Fasolkę myjemy i kroimy na 3 częsci (kawalki około 3 cm) - lub używamy mrożonej, która jest juz wczesniej porojona. Dla uzyskania ładnego efektu polecam użyć zielonej i żołtej w proporcjach 1:1. W garnku gotujemy wodę, solimy ją a kiedy dojdzie do wrzenia, blanszujemy na niej fasolkę. 
Na patelni rozfrzewamy około 2 łyżek oliwy i 1 łyżeczkę masla. Wrzucamy młotkowany pieprz (lub mielony), odrobinę soli oraz ziarna kminku. Kiedy przyprawy zaczną 'oddawać' swój aromat wrzucamy na nie fasolkę i smażymy na wolnym ogniu około 10-15 minut. W tym czasie, wrzucamy (TIP: na wodę z fasolki, bo po co tracić czas na zagotowywanie nowej, w  nowym garnku - danie ma być proste i szybkie! nie bójcie się ułatwiać sobie zycia) makaron do wrzątku i gotujemy do miękkości. Odcedzamy, pieprzymy odrobinę (lub rezygnujemy z pieprzu, fasolka jest wystarczająco doprawiona). TIP: odcedzając makaron podstawcie pod durszlak kubek, żeby zostawić trochę wody. Wodę tą zmieszajcie ze śmietaną, żeby uzyskać luźną konsystencję. Makaron przełóżcie spowrotem do garnka i dodajcie sos, śmietanowy. Delikatnie doprawcie solą i dodajcie starty ser. Wymieszajcie i przykryjcie pokrywką, żeby się rozpuścił. Do fasolki, która cały czas była na ogniu - dodajemy miód, miętę i sok z cytryny. Podajemy na gorąco ze szkalnką wody gazowanej. ENJOY !! 










Thursday, 21 August 2014

#14 Biszkopt ze świeżymi malinami i karmelem.

Biszkopt ze świeżymi malinami i karmelem
z dodatkiem jogurtu naturalnego i skórki z cytryny



U mnie lato pełną parą! Tyle malin i jeżyn na działce, że w głowie się nie mieści! Dawno tu nie było deserów, więc postanowiłam upichcić coś lekkiego, zdrowego i jak się okazało pysznego. Dzisiaj pieczemy biszkopta! Wiem, że wiele osób się tego boi, bo upadnie, bo się spiecze, bo nie wyrośnie. Słyszałam też wiele sposobów na to, żeby się udał. Niektórzy mówią, że trzeba rzucić o ziemię po upieczeniu, inni żeby trzymać przez chwilę w letnim piekarniku, inni jeszcze, że trzeba do niego mówić w czasie pieczenia, żeby urósł - tylko... CZY TO PRAWDA? Pytanie tak stare jak moja prababcia spędza sen z powiek wielu początkującym gospodyniom. Otóż: biszkopta nie trzeba się bać! Jest to jedne z łatwiejszych do wykonania ciast i zaraz wam to udowodnię. Gotowi?



  • 6 jajek
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 1,5 szklanki mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 200g jogurtu greckiego naturalnego, lub kremowego serka białego
  • maliny (według uznania)
  • 5 łyżek cukru na karmel
  • sok z 1 cytryny
  • skórka z 1 cytryny 
Stopień trudności:
PROSTE


(1)
Białka oddzielamy od żółtek i wstawiamy do lodówki. Żółtka ucieramy z cukrem, a kiedy będą puszyste dosypujemy cukier puder. Suche składniki mieszamy (TIP: jeśli chcesz upiec biszkopt kakaowy dodaj 2 łyżki kakao i tyle samo łyżek mąki odejmij, żeby proporcje suchych składników się nie zmienił - dzięki temu będzie taks samo puszysty). Do żółtek dodawaj po łyżce suchych składników oraz skórkę z cytryny i mieszaj na średnich obrotach. Masa wyjdzie dosyć gęsta i będzie wyglądało jak ciasto ucierane, ale głowa do góry, teraz pora na białka. Biała ubij na sztywno z dodatkiem soli (szczypta). dodaj do masy i wymieszaj na najniższych obrotach, żeby nie zbić piany. Ciasto powinno wyjść lejące ale gęstsze od tego, które robisz na naleśniki. Tak przygotowane wlej do tortownicy, na której spodzie znajduje się papier do pieczenia (TIP: żeby nie trzeba było wycinać koła, a i papier będzie na swoim miejscu - zanim zatrzaśniesz boki tortownicy, włóż papier miedzy obręcz a dno i voila!). Biszkopt pieczemy w 200 st. C przez 40 minut, ale wkładamy go do piekarnika kiedy nagrzany jest do 150 st. C, wyrośnie wyższy i nie będzie mieć twardej spieczonej skórki.





(2)
Po upływie 40 minut wyciągamy ciasto i odstawiamy do ostygnięcia. Uważajmy na przeciągi, wtedy ciasto rzeczywiście może nam opaść. Cukier na karmel wsypujemy na patelnię, topimy na małym ogniu często mieszając (UWAGA! karmelu nie dotykamy opuszkami palców, językiem ani plastikowymi łyżkami!!! temperatura średniego karmelu, którego tutaj używamy wynosi 180 - 188 st C - o dużo za dużo dla naszej skóry i plastiku). W czasie kiedy cukier się karmelizuje odcinamy wierzch biszkoptu równając go tym samym i nasączamy letnią wodą z sokiem z 1 cytryny, smarujemy jogurtem lub serkiem i wykładamy malinami (można to sobie ułatwić wkładając ciasto ponownie do formy). Polewamy gorącym karmelem i czekamy aż stwardnieje (będzie lekko kruchy o ile go nie przypalimy - ciekawostka: tzw. czarny Jack, czyli najciemniejszy karmel, trącający nutą spalenizny często jest używany do aromatyzowania brandy lub drinków z jej dodatkiem). Kroimy na zgrabne kawałeczki i dzielimy się szczęściem z bliskimi. ENJOY !!







voilà!

Tuesday, 19 August 2014

#13 Kasza jaglana w szlacheckiej odsłonie.

Kasza jaglana w szlacheckiej odsłonie
z dodatkiem boczku, karmelizowanej marchewki i rodzynek w brandy
podawana z sosem oscypkowym



Zastanawialiście się kiedyś ile jest rodzajów kaszy? Poza dobrze znanych nam kasz: gryczaną, jęczmienną oraz manną jest jeszcze AŻ 6 innych jej odmian (wliczając bulgur i kuskus)! Przeczytać trochę więcej o kaszach można TUTAJ. Ostatnio zagłębiłam się w tematyce kasz, jako zdrowego zamiennika ziemniaków. Najbardziej odżywczą kaszą jest jaglana, bo ma bardzo dużo białka. Jest też smaczna, delikatna i ciężko ją 'zepsuć' podczas gotowania, a to daje jej dodatkowe plusy. Zaczytana w niezliczone powieści o Polsce z XVII wieku, postanowiłam przyrządzić kaszę szlachecką. Prostą, ale nie ordynarnie błahą. Składniki pewnie każdy ma w domu - plus tego przepisu jest taki, że przygotowanie i gotowanie (a i pewnie konsumowanie też!) zajmuje nie więcej niż 30 minut. Idealny dla zabieganych, którzy kochają dobre jedzenie! NO TO WIO orzeszki!



  • 2 woreczki kaszy jaglanej (lub ok. 30g sypkiej) 
  • garść rodzynek
  • 2 marchewki
  • 1 cebula
  • garść świeżego siekanego koperku (może być mrożony)
  • 150g boczku surowego wędzonego
  • 1/2 łyżki masła
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 1,5 łyżeczki soli
  • 2 łyżeczki białego pieprzu
  • 2 łyżki brązowego cukru
  • szczypta ziaren kminku
  • sok z 1/3 cytryny
  • 60ml brandy 
  • 20ml wody

SOS
  •  4 łyżeczki śmietany lub jogurtu naturalnego
  • sok z 1/2 cytryny
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżka wody
  • garść tartego oscypka wędzonego
 Stopień trudności:
BARDZO PROSTE


(1)
Naszykuj wszystkie składniki. Umyj warzywa i porządnie osusz, marchewkę i cebulę pokrój na kostkę ok. 0,5 mm. Boczek na nieco większą. Rodzynki zalej brandy i wodą - odstaw do namoczenia. Rozgrzej patelnię (TIP: nie dodawaj tłuszczu kiedy smażysz boczek, bo danie będzie łojową zupą - boczek z racji swoich walorów jest wystarczająco bogaty w tłuszcz, który pod wpływem ciepła wytopi się i zapobiegnie przywieraniu mięsa do patelni). Kiedy patelnia się rozgrzeje wrzuć boczek, kiedy 'puści tłuszcz' dodaj cebulę i smaż aż do zrumienienia. Nie przejmuj się tym co przywrze do patelni. Kiedy baza się zarumieni, ściągnij ją z patelni i odłóż na bok w miseczce. W osobnym garnku rozgrzej wodę i ugotuj kaszę według przepisu na opakowaniu. Na tą samą patelnie wrzuć cukier, cynamon i kminek, zalej połową roztworu z rodzynek, rodzynki odcedź. Kiedy woda odparuje i na patelni zacznie wytwarzać się syrop wrzuć marchewkę i karmelizuj. Dodaj rodzynki i boczek z cebulą. Podsmaż przez max 3-4 minuty. Dodaj ugotowaną kaszę ,sól, pieprz oraz sok z cytryny i koperek. Całość zapraw masłem, które nawilży potrawę i gotowe!









(2)
Czas na sos, robi się go w oka mgnieniu. Śmietanę bądź jogurt dodaj do miseczki ,dodaj oliwę, sok z cytryny o wodę. Podbij trzepaczką, zetrzyj do tego oscypek i wymieszaj. Proste prawda? A teraz sztućce w ręce i pałaszujemy! ENJOY !!





voilà!


PS Im prościej tym smaczniej, pamiętaj o tej zasadzie, a nigdy nie przekombinujesz. Stosuj ją najczęściej wtedy kiedy spodziewasz się gości, bo może i wybaczą wpadkę, ale na pewno jej nie zapomną - a nikt nie chce pozostać niesmakiem na językach. 

Thursday, 7 August 2014

#11 Pasta una luna.

Pasta una luna
czyli makaron spaghetti z suszonymi pomidorami
pieczarkami marynowanymi i czerwoną cebulą



Co zrobić kiedy makaron leży i leży a spaghetti wychodzi uszami? Sięgnąć po jakiekolwiek dodatki, podsmażyć, dodać masła i pałaszować! To właśnie zrobiłam dzisiaj, po bardzo długim spacerze po czosnek i czerwoną cebulę, usiadłam w kuchni i poszperałam. Zastałam suszone pomidory, pieczarki  marynowane i trochę oregano. Co z tego wyszło? Cud. miód i orze.... no nie do końca, ale coś blisko tego. A więc, shall we begin?




  • makaron spaghetti pełnoziarnisty
  • 3 fileciki anchovies
  • 8-10 suszonych pomidorów
  • 15-20 marynowanych pieczarek
  • 1 łyżeczka oregano
  • 1 łyżeczka pieprzu
  • 1 łyżeczka czarnuszki
  • 1/2 łyżeczki płatków chilli (lub proszkowane chilli)
  • 3-4 ząbki czosnku
  • 1 czerwona cebula
  • 2 łyżki oliwy 
  • 1 łyżka masła
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • szczypta soli
  • sok z 1/2 limonki

Stopień trudności: 
SUPER PROSTE 

(1)
W garnku zagotowujemy wodę na makaron, w tym czasie kroimy pomidory na paseczki (jak najcieńsze) fileciki na mniejsze kawałki, czosnek na plasterki a cebulę w piórka. Rozgrzewamy olej na patelni i wrzucamy czosnek razem z anchovies. Kiedy woda nam się zagotuje solimy ją i wrzucamy nasz makaron, gotujemy al dente (w zależności ile jest napisane na paczce, każdy makaron ma inny okres w którym mięknie na tyle aby się nie rozwalać przy przekładaniu na patelnię). Kiedy czosnek i fileciki się zrumienią dorzucamy pomidory i cebulę, dodajemy wszystkie przyprawy. Chochlą wlewamy około 100ml wody w której gotował się nasz makaron. Pieczarki kroimy na ćwiartki i dodajemy do sosu. Ugotowany makaron przekładamy na patelnię, dolewamy jeszcze 100-150 ml wody z gotowania i łyżkę masła. Mieszamy i dusimy na patelnie około 3 minuty. Przed podaniem skrapiamy sokiem z limonki Podajemy z tartym parmezanem, a jeśli ktoś nie lubi to polecam posypać startą mozzarellą. Pasuje idealnie!  ENJOY orzeszki!! 







Super prosty makaron, na super wielki apetyt i super mało czasu !





voilà!

Tuesday, 5 August 2014

#10 Szpinak zapiekany z pomidorami i kozim serem

Szpinak zapiekany z pomidorami i kozim serem
 z dodatkiem sera ricotta i orzechami nerkowca




Nie lubisz szpinaku? Oto najlepszy sposób żeby to zmienić ! Świeży szpinak zapieczony pod serem, chrupiące orzechy i grzanki o smaku pomidorowo ziołowym. Potrawa zainspirowana jedzeniem Zielonej Mamby, czyli najlepszej knajpki w mieście. Na ich szpinak chodziłam przez lata - teraz już wiem, że było się postarać i zrobić go samemu. Nutka fantazji i wyszła przepyszna zapiekanka na zimne dni gorącego lata.



  • paczka świeżego szpinaku ok. 400g.
  • 20-30g orzechów nerkowca
  • 2 świeże pomidory
  • ok. 8-9 suszonych pomidorów
  • 150g sera koziego
  • 100g sera ricotta
  • 10-15g tartego grana padano (lub innego twardego żółtego sera)
  • 3-4 ząbki czosnku 
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżka octu balsamicznego
  • sól
  • pieprz do smaku
  • 1 szkl. białego słodkiego wina
  • chleb tostowy lub bagietka razowa (7-8 kromek)
Stopień trudności:
PROSTE



(1)
Składniki takie jak pomidory i szpinak myjemy i suszymy. Oliwę rozgrzewamy na średnim ogniu i wrzucamy pokrojony w plasterki czosnek. kiedy się zarumieni, dorzucamy pokrojone w dużą kostkę świeże pomidory. Blanszujemy - wrzucamy pokrojone w paseczki suszone pomidory i szpinak. Zalewamy winem i octem balsamicznym, przyprawiamy solą i pieprzem. Dusimy na wolnym ogniu około 15 minut.





(2)
Po 15 minutach odcedzamy warzywa, a wywar odlewamy do osobnej miski i czekamy aż wystygnie. Do warzyw dodajemy posiekane lub zmłotkowane orzechy i sery (kozi i ricotta). Mieszamy wszystko jeszcze kiedy jest ciepłe (TIP: ale nie gorące, bo będziemy mieli serowe kulki a nie kremowy sos). Wykładamy na naczynie żaro-odporne i posypujemy parmezanem, dodajemy trochę startego pieprzu i wstawiamy do piekarnika na około 20 minut. Piekarnik musimy wcześniej rozgrzać do 180 stopni C.
























(3)
W czasie kiedy nasz szpinak wylądował w piecu, zabieramy się za przygotowanie grzanek. Na blasze układamy srebrną folię spożywczą, nasze kromeczki nasączamy w płynie, który został z duszenia warzyw. Skrapiamy oliwą z oliwek z dwóch stron i posypujemy pieprzem. Kiedy minie 20 minut wstawiamy do piekarnika i pieczemy raz z zapiekanką w 200 stopniach przez kolejne 15 minut. Podajemy na gorąco, najlepiej z kieliszkiem białego wina. ENJOY !!






voilà!



Translate