Showing posts with label food. Show all posts
Showing posts with label food. Show all posts

Tuesday, 4 November 2014

#19 Szynka pieczona w przyprawach korzennych.

Szynka pieczona w przyprawach korzennych
podawana z pieczonymi ziemniakami i jabłkami


Vintage? Lubimy vintage! I tradycyjne przepisy z twistem. Zazwyczaj nie robię takich 'sytych' potraw, ale okazja była przednia. Przepis zrodził się w mojej głowie, bo idą święta, bo jak uczcić coś to tylko na bogato, bo tradycyjna szynka pieczona wychodzi mi bokiem, bo bliscy zasługują na odrobinę luksusu - czasem. ;) 
Nieskromnie się chwaląc, uroczysty obiad miał miejsce u nas w rodzinnym mieszkaniu Państwa 'Pociechów', gdyż dostałam pracę z typu tych prac, których się nie dostaje 'ot co', mając 22 lata, brak doświadczenia i szał pał w głowie a na karku jedynie licencjat.
Więc, jeśli macie jakąś okazje do świętowania...


  • 1kg szynki wieprzowej (typu kulka)
  • 1 szkl wina białego słodkiego
  • 3 szkl wrzątku
  • 2 łyżki soli morskiej
  • 1 łyżka czarnuszki
  • 10-12 ziaren jałowca
  • 9-10 ziaren ziela angielskiego
  • 1 gwiazdka anyżu
  • 1 laska cynamonu
  • 2 łyżki miodu
  • 13-14 śliwek suszonych
  • 2 jabłka
  • 500g ziemniaków młodych (albo z delikatną skórką)
  • 2 łyżki pieprzu
  • 500g kapusty kiszonej bez marchewki
  • 1/3 kostki smalcu (plus 1 łyżka)
  • 6 ząbków czosnku 
  • szczypta kminku całego
  • 1 cebula

Stopień trudności:
TRUDNE


(1)
Szynkę myjemy, do dużej miski wrzucamy liście laurowe, jałowiec, czarnuszkę,  ziele angielskie, anyż, cynamon i 1 łyżkę soli morskiej i zalewamy 3 szklankami wrzątku. Kiedy woda jest jeszcze ciepła ale nie wrząca dolewamy wino, dodajemy miód i śliwki. Do tak przygotowanej zalewy wkładamy mięso i wstawiamy do lodówki na około 2-3h. 




(2)
Po pierwsze rozgrzewamy piekarnik do 140 st. C, nie więcej bo szynka jest najlepsza kiedy pieczemy ją długo w średniej temperaturze. Kiedy mięso przejdzie zalewą wyciągamy je na deskę i obwiązujemy sznurkiem aby było zwarte i soczyste po upieczeniu, Sznurkiem posługujemy się jak kto potrafi, szynka nie ma być dziełem sztuki, tylko ma być smaczna. Pod sznurek wkładamy liście laurowe z zalewy. Zalewę przecedzamy i wyciągamy z niej cynamon, anyż i śliwki. Układamy je na dnie brytfanny, którą zalewamy połową płynu z zalewy. Pieprz młotkujemy albo mielimy (albo też używamy wcześniej zmielonego, ale to wyjście dla leniuszków i nie daje takiego efektu) i wklepujemy z górną powierzchnię szynki. Teraz etap tworzenia osłony, czyli skorupki ze smalcu. W opisie dość drastycznie odrzucające, ale żeby szynka była soczysta i aromatyczna, trzeba się czasem poświęcić - tak więc smalec ugniatamy palcami, żeby zrobił się plastyczny i wyklejamy 'plackami' uformowanymi na grubość 1/3 cm całą szynkę, górę posypujemy  resztą soli morskiej. układamy na śliwkach i wstawiamy do nagrzanego pieca na 2h. 








(3)
Kapustę płuczemy 2 razy, albo nawet trzy. Siekamy. Cebule i czosnek siekamy i podsmażamy na łyżce smalcu (najlepiej od razu w garnku, który pomieści kapuchę, bo po co mieć dużo badziewia do mycia?). Posiekaną kapustę wrzucamy na zeszklony czosnek i cebulę, zalewamy szklanką bądź 2ma, wody - dusimy przez godzinę bez przykrycia, uzupełniając wodę, tak aby zrobiła się miękka i lepiąca. Na koniec dodajemy ziarna pieprzu, ale nie za dużo i kminek w całości. Podajemy na gorąco z szynką i dobrociami jesieni. 

ZDJĘĆ BRAK _ APARAT PADŁ.

(4)
Mięsa nie wolno zostawić samego sobie ! (mięso jak facet, jak nie pilnujesz to albo ucieka albo coś sobie robi). Troszczymy się więc o nasze mięsko polewając je zalewą średnio co 10 - 15 minut. Smalec stopnieje, a przyprawy wchłoną się w mięso. W tym czasie przygotowujemy ziemniaki, myjemy NIE obieramy, kroimy w ćwiartki a jabłka, także ze skórką w pół plastry. Po około 2h wyciągamy brytfannę, odsączamy jeszcze nie dopieczoną szynkę i wylewamy połowę płynu (uwierzcie Mi na słowo pisane, zrobi się go aż nadto). Mięso wkładamy z powrotem do naczynia, wrzucamy ziemniaki na około (można wymieszać ze śliwkami, jak ktoś ma inwencję twórczą), Wstawiamy ponownie do pieca na kolejne 20 minut. Po tym czasie dorzucamy na wierzch jabłka i pieczemy aż się zarumienią (około 15 minut). Papu gotowe, ślinka cieknie, teraz wystarczy nałożyć, tylko pamiętajcie o zdjęciu sznurka bądź nitki, żeby nie była to ostatnia wieczerza dla domowników! :)
Najlepiej smakuje ze słodkim, ciężkim białym winem. ENJOY !! 










>>> STAY HUNGRY <<<

PS Czasem więcej wina znaczy mniej - więc spokojnie do zalewy można dodać 2 szklanki, ale im więcej dodacie tym mniej wypijecie.
PS2 Robienie winnych zapasów do spiżarni się opłaca ;) 


Thursday, 21 August 2014

#14 Biszkopt ze świeżymi malinami i karmelem.

Biszkopt ze świeżymi malinami i karmelem
z dodatkiem jogurtu naturalnego i skórki z cytryny



U mnie lato pełną parą! Tyle malin i jeżyn na działce, że w głowie się nie mieści! Dawno tu nie było deserów, więc postanowiłam upichcić coś lekkiego, zdrowego i jak się okazało pysznego. Dzisiaj pieczemy biszkopta! Wiem, że wiele osób się tego boi, bo upadnie, bo się spiecze, bo nie wyrośnie. Słyszałam też wiele sposobów na to, żeby się udał. Niektórzy mówią, że trzeba rzucić o ziemię po upieczeniu, inni żeby trzymać przez chwilę w letnim piekarniku, inni jeszcze, że trzeba do niego mówić w czasie pieczenia, żeby urósł - tylko... CZY TO PRAWDA? Pytanie tak stare jak moja prababcia spędza sen z powiek wielu początkującym gospodyniom. Otóż: biszkopta nie trzeba się bać! Jest to jedne z łatwiejszych do wykonania ciast i zaraz wam to udowodnię. Gotowi?



  • 6 jajek
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 1,5 szklanki mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 200g jogurtu greckiego naturalnego, lub kremowego serka białego
  • maliny (według uznania)
  • 5 łyżek cukru na karmel
  • sok z 1 cytryny
  • skórka z 1 cytryny 
Stopień trudności:
PROSTE


(1)
Białka oddzielamy od żółtek i wstawiamy do lodówki. Żółtka ucieramy z cukrem, a kiedy będą puszyste dosypujemy cukier puder. Suche składniki mieszamy (TIP: jeśli chcesz upiec biszkopt kakaowy dodaj 2 łyżki kakao i tyle samo łyżek mąki odejmij, żeby proporcje suchych składników się nie zmienił - dzięki temu będzie taks samo puszysty). Do żółtek dodawaj po łyżce suchych składników oraz skórkę z cytryny i mieszaj na średnich obrotach. Masa wyjdzie dosyć gęsta i będzie wyglądało jak ciasto ucierane, ale głowa do góry, teraz pora na białka. Biała ubij na sztywno z dodatkiem soli (szczypta). dodaj do masy i wymieszaj na najniższych obrotach, żeby nie zbić piany. Ciasto powinno wyjść lejące ale gęstsze od tego, które robisz na naleśniki. Tak przygotowane wlej do tortownicy, na której spodzie znajduje się papier do pieczenia (TIP: żeby nie trzeba było wycinać koła, a i papier będzie na swoim miejscu - zanim zatrzaśniesz boki tortownicy, włóż papier miedzy obręcz a dno i voila!). Biszkopt pieczemy w 200 st. C przez 40 minut, ale wkładamy go do piekarnika kiedy nagrzany jest do 150 st. C, wyrośnie wyższy i nie będzie mieć twardej spieczonej skórki.





(2)
Po upływie 40 minut wyciągamy ciasto i odstawiamy do ostygnięcia. Uważajmy na przeciągi, wtedy ciasto rzeczywiście może nam opaść. Cukier na karmel wsypujemy na patelnię, topimy na małym ogniu często mieszając (UWAGA! karmelu nie dotykamy opuszkami palców, językiem ani plastikowymi łyżkami!!! temperatura średniego karmelu, którego tutaj używamy wynosi 180 - 188 st C - o dużo za dużo dla naszej skóry i plastiku). W czasie kiedy cukier się karmelizuje odcinamy wierzch biszkoptu równając go tym samym i nasączamy letnią wodą z sokiem z 1 cytryny, smarujemy jogurtem lub serkiem i wykładamy malinami (można to sobie ułatwić wkładając ciasto ponownie do formy). Polewamy gorącym karmelem i czekamy aż stwardnieje (będzie lekko kruchy o ile go nie przypalimy - ciekawostka: tzw. czarny Jack, czyli najciemniejszy karmel, trącający nutą spalenizny często jest używany do aromatyzowania brandy lub drinków z jej dodatkiem). Kroimy na zgrabne kawałeczki i dzielimy się szczęściem z bliskimi. ENJOY !!







voilà!

Wednesday, 13 August 2014

#12 Rollsy z twistem i tradycyjny Ramen.

Ramen, czyli tradycyjna zupa chińska z pulpetami wołowymi
podawana z przystawką - spring rolls'ami na gorąco



Lubicie kuchnię dalekiego wschodu? Interesowaliście się czym jest Ramen i skąd się wywodzi? A może mieliście okazje już go próbować? Ostatnio, w którymś markecie trwała akcja promowania chińskich i tajskich przysmaków. Nie mogłam opuścić takiej okazji! O Ramenie, czyli tradycyjnej zupie północnych Chin czytałam wiele, ale nigdy nie miałam okazji jej ugotować. Przepis, który podam na blogu, pochodzi z bardzo starej książki kucharskiej, którą znalazłam w przełożeniu na internecie. Osobiście przyznam, że oczekiwania były większe niż efekt - obiecuje jednak trochę udoskonalić przepis i zrobić jego update. Przystawka wyszła całkiem przypadkowo, ale okazała się być hitem całego posiłku. Rollsy, czyli zawiniątka z papieru ryżowego, zazwyczaj je się na zimno i na surowo. Ja dodałam jednak surowego kurczaka i postanowiłam zaryzykować smażąc je na głębokim oleju. Kto nie ryzykuje, ten nie smakuje - jak to mówiła moja przyjaciółka Haein z Korei. Tym razem było warto, a więc zaczynamy orzeszki!!



RAMEN
  • 500g mięsa mielonego (wołowina)
  • 1/2 limonki
  • 1 jajko
  • 1 łyżka pasty Sambal Oelek
  • 3 łyżki siekanek pietruszki
  • 2l wody
  • kilka ziaren pieprzu
  • 2 łyżki sosu sojowego jasnego
  • 4 łyżki curry
  • 1 łyżka suszonej trawy cytrynowej
  • 120g roszponki
  • 50g kiełków lucerny
  • 1/2 słoika selera marynowanego
  • 4 łyżki curry
  • paczka makaronu WON-TON lub typowy makaron do zupy Ramen,
    dostępny w większych miastach
  • 1 łyżka oleju sezamowego
  • szczypta cukru
ROLLSY
 (9 szt.)
  • 9 arkuszy papieru ryżowego (1 paczka)
  • 1 pierś z kurczaka
  • skórka z 1/2 limonki
  • 1/2 okrągłej cukinii żółtej 
  • 1/4 melona Galia
  • 1 marchewka
  • garść świeżej kolendry
DIP (do rollsów)

  • 5 łyżek sosu sojowego jasnego
  • 2 łyżki oleju sezamowego lub zwykłego
  • 1cm startego imbiru
  • 1 łyżeczka płatków chilli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 2 ząbki czosnku
  • sok z 1/2 limonki
  • 4-5 listków mięty

Stopień trudności:
TRUDNE



(1)
Zaczynamy od przygotowania klopsików, które muszą być schłodzone w lodówce przez co najmniej 30 minut. Mięso mielone, sambal oelek, sok z limonki oraz pietruszkę mieszamy w misce, dodajemy jajko i ugniatamy aż do połączenia się wszystkich składników. Następnie rolujemy pulpeciki wielkości piłeczki ping-pongowej i układamy na desce tak, żeby "miały czym oddychać" - wstawiamy do lodówki.







(2)
jako, że reszta składników na Ramen jest już przygotowana i obrobiona - możemy się zająć naszą przystawką. Najlepsza zabawa zaczyna się przy zawijaniu z papier ryżowy, zobaczycie sami! Ale Ale! Najpierw obowiązki, potem przyjemności. Żeby było co zawijać, musimy pokroić naszego kurczaka w cienkie paski i zamarynować go w skórce z limonki i odrobinie oliwy. Wstawiamy go do lodówki i zaczynamy kroić warzywa. Cały cymes polega na tym, aby uzyskać jak najcieńsze paseczki, takiej samej grubości jak nasza pierś z kuraka. Cukinie oczyszczamy z nasion i kroimy, tak jak na zdjęciu. Melona oczyszczamy z nasion i traktujemy tak samo jak cukinię. Marchewkę po prostu kroimy w paseczki nie grubsze niż 1/3 cm. Kolendrę myjemy ale nie siekamy! Zależy nam na całych gałązkach, które nadadzą rollsom więcej aromatu. Paper ryżowy moczymy w wodzie, żeby zmiękł (TIP: nie moczcie wszystkich arkuszy razem bo wam się skleją i wyjdzie wam galaretka! Najlepiej moczyć każdy osobno, pędzelkiem, bezpośrednio na desce, zaraz przed nałożeniem składników). Układamy składniki na środku arkusza i zawijamy jak nasze polskie gołąbki, jeśli nie wyjdzie wam wciśnięcie boków papieru do środka, wtedy spróbujcie zawinąć wszystko w tak zwaną "kopertę". każdego rolla odkładamy na talerz pilnując aby nie dotykały się na wzajem, bo mogą się skleić i papier ryżowy może się porwać.








(3)
Robimy DIP! Do miseczki wlewamy sos sojowy i oliwę, dodajemy tarty imbir, siekany czosnek, przyprawy oraz drobno posiekaną miętę. Mieszamy i gotowe!





(4)
Kiedy mamy wszystko przygotowane, na kuchni ustawiamy woka i głęboką patelnię (lub 2 woki jeśli macie). w jednym rozgrzewamy około 0,5 litra oleju w drugim odrobinę oleju sezamowego. kiedy olej sezamowy się rozgrzeje (a na pewno rozgrzeje się szybciej niż, olej na drugiej patelni) wrzucamy na niego curry i pieprz. Kiedy przyprawy zaczną wydawać aromat zalewamy woka 1l wody. Wrzucamy klopsiki i gotujemy przez 10 minut (to wystarcz, jako, że w woku temperatura jest bardzo wysoka). Następnie dodajemy seler, makaron i kiełki oraz dolewamy 1l wody. Kiedy makaron z mięknie, zupa jest gotowa. Na samym końcu (tuż przed podaniem) wrzucamy roszponkę (w zależności od gustu, mniej lub więcej, lecz nie więcej niż 2 pełne garści). W tym czasie na pewno zdążył się rozgrzać nasz olej, więc kiedy zupę mamy pod kontrolą, możemy wrzucać rollsy na olej. Wystarczy im po 1,5 minuty z każdej strony. olej musi być rozgrzany do ponad 180 stopni C - inaczej rollsy zrobią się jak galaretka i rozpadną się nam na patelni. Kiedy są już chrupiące (TIP: nie czekajcie, aż zrobią się rumiane, bo się nie zrobią! Papier ryżowy zrobi się lekko chrupiący lecz pozostanie biały, niemal przezroczysty), możemy nakładać zupę i wołać rodzinę, przyjaciół lub ukochaną/ukochanego na obiad z przystawką, która podbije wasze kubki smakowe! Wszystko podajemy z wodą z dodatkiem cytryny i mięty lub białym winem ryżowym oraz dipem sojowym. ENJOY !! 






TIP DNIA:
Jeśli zostają Ci niewykorzystane warzywa lub owoce, które nie są całe więc szybko się psują, owiń je folią spożywczą i włóż do lodówki, możliwie na jak najniższy poziom! Gwarantuje, ze melon czy mango przetrwają prawie 2 tygodnie w takim foliowym kubraczku - a ty nie stracisz ani pyszności ani pieniążków, za które je kupiłaś/eś :) 




voilà!

Friday, 18 July 2014

#8 Kurczak w sosie wiśnowym? TAK!

Kurczak w sosie wiśniowym
ownięty dojrzewającym boczkiem
podawany z risotto bianco z dodatkiem szafranu





Tak Tak! Wiśnie nie są jedynie królowymi deserów. Ostatnio na Mikserze Kulinarnym było głośno o kolejnej edycji akcji "W wiśniowym sadzie...", więc postanowiłam coś upichcić. Zrezygnowana brakiem pomysłów na coś 'wow', stwierdziałm, że obiad i tak trzeba ugotować a wiśnie, które kupiłam (i na które nie miałam pomysłu) i tak się zepsują - więc wykorzystałam przynajmniej część z nich. Tak bardzo smakowało rodzinie, że zostałam prawie siłą (oczywiście perswazji) przymuszona do zgłoszenia tego przepisu. Nie jest to coś wyszukanego, ja podałam roladki akurat z risotto bianco na bazie wina i papryki. Przepis ten można również łączyć z ziemniakami, np. pieczonymi, lub najprościej ze świeżą bagietką. Mam nadzieję, że przypadnie Tobie do gustu. 





  • 1 większa pierś z kurczaka
  • 120g boczku dojrzewającego w plastrach
  • garść wiśni
  • 2 ząbki czosnku
  • sól
  • pieprz zielony
  • oliwa z oliwek
  • 2 łyżeczki octu balsamicznego
  • 1 łyżeczka cukru trzcinowego

  • 1,5 szklanki ryżu Arborio
  • 1l bulionu warzynego lub drobiowego
  • 1 cebula
  • 2 łyżki masła
  • 1 papryka biała
  • 1 szklanka białego półsłodkiego wina
  • sól
  • pieprz biały
  • szafran mielony
  • ser grana padano (tak około 4 łyżki stołowe)

Porcja dla dwóch osób
Stopień trudności:
ŚREDNIE



(1)
Pierś z kurczaka myjemy i kroimy na plastry około 0,5 cm grubości, następnie rozbijamy tłuczkiem. Plastry muszą być bardzo cieniutkie, żeby nasze roladki szybko doszły w środku i pozostaly chrupkie na zewnątrz. Po rozbiciu solimy i pieprzymy według uznania (ja dodaję dużo pieprzu, bo lubię pikantną kuchnię - zauważcie, że nasz wiśniowy sos jest słodkawy więc żeby przełamać jego smak należy dodać trochę więcej przypraw niż do zwyklego kotleta z kurczaka). Rozkładamy czosnek w plastrach, skrapiamy oliwą z oliwek i zwijamy roladki. Następnie obwijamy je boczkiem i przekłuwamy wykałaczkami. Finito. Pierwsza faza za nami. Teraz roladki wrzucamy na suchą rozgrzaną patelnię i kontrolujemy, smażymy na srednim ogniu aż boczek nabierze złotawego koloru i zacznie być chrupiący. Nadmiar wytopionego tłuszczu odlewamy z patelni - wrzucamy na nią wiśnie pokrojone na pół i bez pestek. Podlewamy 3 łyżkami wody lub bulionu, który będziemy wykorzystywali do risotto, po 10 minutach dolewamy octu balsamicznego i wsypujemy cukier. Zminiejszamy ogień i czekamy aż płyn odparuje. Roladki obracamy co 2-3 minuty aby całe pokryły się glazurą. Po 10-12 minutach sos jest gotowy. patelnię przykrywamy pokrywką i odstawiamy na kilka minut, aby mięso odpoczęło. 




(2)
Czas na risotto. Risotto bianco to najbardziej podstawowy przepis na to pyszne danie. Zazwyczaj robi się je z selerem naciowym, ja tym razem wybrałam do neigo białą paprykę, ze wzlędu na delikatniejszy smak. Najlepiej przygotować sobie składniki i odmierzyć płyny jeszcze przed wsypaniem ryżu na patelnię. Siekamy cebulę i paprykę na bardzo drobną kostkę. Na patelni rozgrzewamy jedną łyżkę masla i wrzucamy na nią ryż, mieszamy aż każde ziarno będzie obtoczone złotym pyrkającym maśle. To pomoże nam uzyskać kremowość risotto (a ponadto nie wyjdzie nam zupa z rozgotowanym ryżem, bo masło będzie chroniło każde z ziaren przed nadmiernym wchłanainiem płynów). Wrzucamy posiekane warzywa i od razu zalewamy szklanką białego wina (TIP: do tego risotto najbardziej pasuje wino biale półsłodkie, ponieważ dzięki lekkości i niezbyt intensywnemu bukietowi, nie przytłacza smaku potrawy. Ja osobiście używam wina BRASCO, które widzicie na zdjęciu, ZAWSZE - z doświadczenia wiem, że jest to wino, które jest dobrej jakości - w jeszcze lepszej cenie - do kupienia w polskich supermarketach), kiedy płyn odparuje stopniowo dodajemy po chochli bulionu. Przy tej potrawie trzeba być cierpliwym, ale warto czekać. Za każdym razem kiedy płyn wyparuje, dolewamy nową porcję i tak aż do momentu kiedy ryż jest miękki (TIP: proponuje probować, bo nie zawsze potrzebny jest cały litr, aby potrawa się ugotowała). Kiedy ryż zmięknie a płyn zostanie w całości wchłonięty, dorzucamy łyżkę masła, starty ser grana padano (3-4 łyżki stołowe) oraz szafran w proszku. Lekko mieszamy, przykrywamy patelnię i odstawiamy na 3-4 minuty. W tym czasie podgrzewamy nasz sos wiśniowy z roladkami. Nakładamy, na talerz, a risotto posypujemy dodatkowo odrobiną startego grana padano. Trudne? Z czasem będzie to dla Ciebie bułak z masłem! ENJOY!!





voilà!







Mój blog bierze udział w akcji:


.kilkamy i okazujemy dużo miłości.

Thursday, 10 July 2014

#6 Wieprzowina 'z pieca' w sosie pieczarkowym ze śliwkami w occie

Wieprzowina 'z pieca' w sosie pieczarkowym ze śliwkami w occie
podawana z zapiekanym pure ziemniaczanym na ostro.





Dzisiaj czwartek, dzień super wolny, mimo iż super zajęty. Jest tyle spraw do załatwienia, tyle miejsc do zobaczenia i tyle ludzi do porozmawiania, i ja się pytam: po co? Wstałam rano i zrobiłam wszystko to, co musiałam - najpierw obowiązki a później przyjemności jak to mama mówi - więc wylądowałam w kuchni z pieczarkami, śliwkami w occie i Vance'm Joy'em w głośnikach. Co z tego wyszło? Zobaczcie poniżej! Cały dom pachnie jak las po deszczu w środku wiosny. 




  • 600-700 g schabu bez kości
  • 1 łyżka mielonego zielonego pieprzu
  • sól
  • pieprz w ziarnach
  • 2 duże ząbki czosnku
  • 6-7 śliwek w occie
  • 500 g pieczarek
  • 30 ml śmietany 18%
  • mąka (około 4 łyżki)
  • ocet balsamiczny
  • oliwa z oliwek
pure
  • 1 kg ziemniaków
  • 1 łyżka masła
  • 3/4 szklanki mleka
  • 2 łyżeczki białego pieprzu
  • sól do smaku
  • 10-20 g tartego sera Grana Padano
  • bułka tarta
  • oliwa z oliwek

Stopień trudności:
ŚREDNIE



(1)
Schab umyć w zimnej wodzie, pokroić w plastry o grubości 1 cm i osuszyć (TIP: dzięki osuszeniu przygotowanych porcji unikniemy odklejania się mąki i przywierania jej do patelni w trakcie smażenia, poza tym olej nie będzie nam "tańczył" poza patelnią), Pieczarki umyć, pokroić na bardzo cieniutkie plasterki, czosnek posiekać, a śliwki delikatnie pokroić na mniejsze kawałki (i tak rozpadną się w sosie) - ja akurat ćwicząc technikę, pokroiłam je na paseczki typu julienne



(2)
Przygotować patelnię z grubym dnem (najlepiej grillową, ale jak nie macie akurat takiej, to radzę użyć patelni o dużej średnicy - dodajcie tylko mniej oliwy z oliwek!) oraz rondelek. Na patelnię wlewamy ok. cztery łyżeczki oliwy, a do rondelka 3 oraz jedną łyżeczkę masła. Schab obtaczamy w mące i podsmażamy na mocno rozgrzanym tłuszczu aż do zbrązowienia po obu stronach (ok. 6 minut na jedną stronę). Pieczarki wrzucamy do rondelka i smażymy na dużym ogniu aż do momentu odparowania wody, następnie dodajemy czosnek i śliwki. Zalewamy 1 łyżką octu balsamicznego, dorzucamy ziarna pieprzu i odparowujemy, aż powstanie gęsty zawiesisty syrop. Podsmażony schab odkładamy na talerz, żeby odpoczął, a na patelnie wlewamy 1/2 szklanki wody oraz całą śmietanę. (TIP: nigdy nie wyrzucajcie resztek z patelni, w nich tkwi cały smak i zapach - po każdym smażeniu wlejmy 1/2 klanki wody i odparujmy o połowę, pozostały aromatyczny płyn dodajmy do sosu lub zupy). Kiedy smietana się zagotuje przelewamy wszystko do rondla, solimy do smaku. Z mąki pozostałej po panierowaniu robimy zaklepkę (czyli ciepłą wodę ok. 2 łyżki stołowe, wlewamy do mąki i mieszamy) i gotując sos na wolnym ogniu wlewamy ciągle mieszając - w ten sposób zagęścimy płyn. Wkładamy nasze mięso, zdejmujemy z ognia, przykrywamy i wkładamy do rozgrzanego pieca. Pieczemy około 1h 10 min w temp. 180 stopni C, doglądając co 20 minut i mieszając, żeby sos się nie przypalił. (TIP: najlepsze do tego typu potraw są rondelki żeliwne).






(3)
W czasie kiedy sos się piecze, obieramy ziemniaki, kroimy na mniejsze części i gotujemy w osolonej wodzie aż do miękkości. Odcedzamy, dodajemy łyżkę masła, sól, pieprz i mleko. Ugniatamy na gładkie pure. Ciepłą masę przekładamy do naczynia żaro-odpornego, posypujemy bułką tartą i serem. Skarapiamy oliwą z oliwek. Po upływie 1h 10min. pure wkładamy (bez przykrycia!) do pieca gdzie jest rondelek z sosem - jeśli nie macie termoobiegu (jak ja :D) spróbujcie zmieścić oba naczynia na tym samym poziomie. Wszystko pieczemy razem jeszcze przez 20 - 25 min w temp. 200 stopni C. Podajemy na gorąco, można udekorować liśćmi świeżego szpinaku, który idelanie pasuje do smaku sosu. ENJOY !!





voilà!



+

Jeśli spędzamy cały dzień przy ciepłym piecu, a za oknem panuje temperatura niewiele niższa od tej, w której dochodzi nasz schab, polecam czyste orzeźwienie.
Chcesz coś dobrego?


woda + porzeczki + lód + mięta = coś dobrego!



Translate